Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: KZ - BRAMA DO INNYCH ŚWIATÓW CZY DO WŁASNEGO WNĘTRZA?
PostNapisane: 21 paź 2009, o 16:24 
Administrator
Dołączył(a): 28 sie 2009, o 15:29
Posty: 87
KRĘGI ZBOŻOWE ? BRAMA DO INNYCH ŚWIATÓW CZY DO WŁASNEGO WNĘTRZA?

Przez długie lata badań nad kręgami zbożowymi głównym celem było ustalenie czy wykonuje je człowiek czy jakaś nieznana siła, którą najczęściej utożsamiano z przybyszami z kosmosu. Badacze pracowali przede wszystkim nad ustaleniem kryteriów pozwalających na odróżnienie znaków ?autentycznych? (czyli wykonanych przez nieznaną siłę) od ?fałszywych? (czyli wykonanych przez dowcipnisiów przy użyciu deski).


Badania naukowe prowadzone przez dwie znane organizacje BLT Research oraz DCCCS spotkały się z krytyką nie tylko sceptyków, ale także niektórych osób z samego środowiska badaczy kręgów. Również próba oszacowania ?autentyczności? piktogramów na miejscu nie dawała jednoznacznych rezultatów, a badacze różnili się między sobą w ocenach. W obliczu takiej sytuacji miernikiem ?autentyczności? znaków w zbożu były różnego typu anomalie obserwowane w ich wnętrzu oraz w najbliższej okolicy. Obserwacje BoL (skrót z ang. ?Ball of Light? ? czyli świetlna kula), energia wykrywana przez różdżkarzy czy dziwne odczucia ludzi były uważane za świadectwo, że znak nie powstał przez zwykłe wygniecenie zboża deską, ale w jakiś bardziej tajemniczy sposób. Jeśli w okolicach znaku nic podejrzanego się nie działo ? wtedy dopiero brano pod uwagę działanie ?fałszerzy?

Mogłoby się więc wydawać, że linia dzieląca ?autentyczny fenomen? od ?fałszywek? jest bardzo wyraźna. Z jednej strony mamy do czynienia z tajemniczymi znakami, które wywołują różnego rodzaju anomalie (czyli muszą być wykonywane przy pomocy jakiejś skomplikowanej technologii), a z drugiej strony występują formacje tworzone przez ludzi, które, choć próbują naśladować wizualnie oryginalny fenomen, nie generują żadnych nietypowych zjawisk i wobec tego nie zasługują na uwagę.

Skomplikowany fenomen kręgów zbożowych

Ten jednoznaczny podział na ?autentyczny fenomen? i ?ludzką podróbkę? funkcjonował aż do czasu, gdy najbardziej znany badacz angielskich piktogramów Colin Andrews, przy pomocy wynajętego detektywa, a także przez nawiązanie prywatnych kontaktów z cropmakerami, podjął się oszacowania jaki udział w całości zjawiska mają kręgi wykonane przez człowieka. W tamtym czasie (gdy pokładano jeszcze dużą ufność w wyniki badań BLT Research), powoływano się właśnie na ich szacunki, że zaledwie 5% badanych kręgów jest efektem wygniatania zboża przy użyciu deski. Wyniki śledztwa Colina Andrewsa świadczyły o czymś zupełnie przeciwnym. W rewolucyjnym oświadczeniu 80/20 ogłosił on, że co najmniej 80% kręgów zbożowych w Anglii to dzieło człowieka. Najbardziej zdumiewające były jednak nie same proporcje. Angielskiego badacza najbardziej zaskoczył fakt, że jego ustalenia świadczyły o tym, że w niektórych przypadkach kręgi, którym towarzyszyły liczne anomalie okazały się być ponad wszelką wątpliwość dziełem ludzi!

Obrazek

?Autor ? Rob Irving?.


Uświadomienie sobie tego faktu wywracało do góry nogami wszelkie dotychczasowe ustalenia. Zmodyfikowane spojrzenie na fenomen kręgów, biorące pod uwagę nowe okoliczności, przedstawiła żona Colina Andrewsa ? Synthia. Sugerowała ona, że fenomen kręgów zbożowych tkwi w samej geometrii znaków oraz ich umiejscowieniu (blisko starożytnych miejsc mocy). To właśnie takie znaki miały generować jakąś nieznaną nauce formę energii i przyciągać w swoje okolice tajemnicze BoL bądź UFO, a także wywoływać niezwykłe odczucia u ludzi. Potwierdzeniem dla takiej teorii wydawały się relacje samych cropmakerów, którzy opisywali, że w trakcie wykonywania znaków w zbożu obserwują czasami silne rozbłyski światła bądź tajemnicze BoL.

Fenomen kręgów zbożowych komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przeanalizuje się jego historię. Zarówno kręgi zbożowe, jak i unoszące się nad zbożem świetlne kule, to fenomen znany od wieków. W różnych okresach był on jednak całkowicie różnie interpretowany i obserwacje świadków różnią się między sobą. W czasach, gdy ludzie tłumaczyli sobie klęski żywiołowe i straty w plonach jako działo szatana, świadkowie wspominali o płomieniach ognia unoszących się nad polem, a wygniecione w zbożu znaki interpretowali jako diabelską sztuczkę. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, w okresie licznych doniesień o obserwacjach UFO na łamach mediów, świadkowie bardzo często opisywali latające nad polami obiekty nieznanego pochodzenia i interpretowali wygniecione zboże jako ślad po lądowaniu UFO. W latach dziewięćdziesiątych doniesienia o fizycznym kontakcie z kosmitami stały się coraz rzadsze. Popularność zdobywał natomiast channeling ? czyli telepatyczny kontakt z obcymi bytami. Od tej pory zmniejszyła się także liczba obserwacji UFO (jako materialnych obiektów latających) nad piktogramami, a za twórczą siłę stojącą za znakami w zbożu zaczęto uważać efemeryczne świetlne kule, który zjawiały się nad polami właściwie ?znikąd?. Same znaki w zbożu zaczęły być natomiast traktowane jako forma komunikatu ? i to niekoniecznie jedynie wizualnego, ale także działającego ukradkiem na ludzką podświadomość.

Obrazek

?Autor ? Mark Barnes. Rekonstrukcja jednego z najpiękniejszych piktogramów ? Wooodborough Hill 2000.?


Jak wyjaśnić te różnice w opisach świadków? Sceptycy mogą to uznać jako dowód braku wiarygodności takich obserwacji. Zakładając jednak, że choć część z tych relacji jest prawdziwa, trzeba wziąć pod uwagę, że ludzki umysł prawdopodobnie zawodzi w obliczu obserwacji czegoś niezwykłego. Gdy przedmiotu obserwacji nie można porównać do wcześniej rozpoznanych i zakodowanych wzorców, nasz umysł może takie doświadczenie całkowicie usunąć w podświadomość, błędnie interpretować je jako coś znanego albo pozostawić jedynie niejasne odczucie obserwacji czegoś niezwykłego. Nie należy się więc dziwić, że świadkowie mogą mieć problem z poprawnym zwerbalizowaniem przebiegu obserwacji.

Fenomen kręgów zbożowych stał się jeszcze bardziej złożony od czasu, gdy do akcji wkroczyli cropmakerzy ? czyli ludzie wygniatający zboże przy użyciu deski. Wzorowali się oni na już istniejącym fenomenie. Jeden z dwójki pierwszych cropmakerów ? Doug Bower wskazywał jako źródło inspiracji incydent w Tully (okrągłe wygniecenie w trzcinie, świadek obserwujący UFO w kształcie dysku). Można więc przypuszczać, że nagły wzrost ilości kręgów zbożowych od lat 80 ? to właśnie efekt kreatywności człowieka. Niektórzy z badaczy uważają nawet, że autentyczny fenomen ukrywa się wyłącznie za prostymi okręgami, a wszystkie złożone znaki to efekt działania cropmakerów.

Jak tłumaczyć rolę cropmakerów?

O tym, że ludzi wygniatających zboże nie należy traktować wyłącznie jako dowcipnisiów, którzy śmieją się w ukryciu z naiwności badaczy i entuzjastów, jako pierwszy przekonywał Colin Andrews. Część cropmakerów uważała swoją działalność jako formę dialogu z nieznanym twórcą pierwotnego fenomenu. Rozwinięto nawet teorię, że cropmakerzy wykonują znaki w zbożu zainspirowani przez nieznaną siłę. Według obecnego stanu wiedzy, aby wygnieść zboże potrzebna jest mechaniczna siła ? wiatr lub trąba powietrzna. Zboże może się także uginać pod ciężarem idącego człowieka czy zwierzęcia. Takie wygniecenia są oczywiście przypadkowe i nie tworzą precyzyjnych znaków. W modelu W.C. Levengooda z BLT Research też obecna była siła mechaniczna - wir plazmy atmosferycznej. Przy użyciu takiego modelu można jednak tłumaczyć powstawanie najprostszych kręgów. Trudno sobie jednak wyobrazić mechanizm tworzący skomplikowane piktogramy. Stąd właśnie zrodziła się teoria, że hipotetyczna ?nieznana siła?, aby rozwinąć zjawisko kręgów, musiała skorzystać z umiejętności manualnych człowieka. Stąd też niektórzy ludzie odczuli potrzebę (trudną do racjonalnego wyjaśnienia) tworzenia znaków w zbożu. Sami cropmakerzy, pytani o ustosunkowanie się do takiej teorii, ani jej nie potwierdzają, ani nie zaprzeczają. Przyznają jedynie, że tworzenie nocą znaków w zbożu jest niczym nałóg ? jeśli raz zaczęło się to robić, to bardzo trudno z tego zrezygnować. Taka działalność, choć wymaga wielu poświęceń, staje się dla niektórych ludzi życiową pasją.

Inna teoria głosi, że źródeł inspiracji dla tworzenia znaków w zbożu nie należy się doszukiwać w jakiejś nieznanej sile ani nie jest ona częścią tajemniczego planu gości z kosmosu. Taka twórcza aktywność jest bowiem głęboko zakorzeniona w ludzkiej naturze. Nasi praprzodkowie budowali kamienne kręgi, szamani w trakcie swoich magicznych praktyk rysowali wokół siebie okrąg, na Dalekim Wschodzie powstawały mandale, a symbole Indian Hopi są bardzo podobne do piktogramów wykonywanych przez pierwszych cropmakerów ? Douga Bowera i Dave?a Chorley. Można więc zadać pytanie: jaki był cel wykonywania tych symetrycznych znaków? Okrąg z pewnością symbolizuje pewną doskonałość, a symetryczne znaki budowane na jego bazie najprawdopodobniej miały wyrażać harmonię natury. Największą wiedzą na temat znaczenia takich znaków dysponujemy w przypadku mandali. Są one traktowane jako narzędzia do medytacji. Przykładowo Sri Yantra umożliwia 2 rodzaje medytacji. Medytacja ?zewnętrzna? skoncentrowana jest na wizji rozwoju wszechświata od punktu jedności (reprezentowanego w mandali przez centralny punkt ?bindu?) do coraz bardziej złożonych aspektów rzeczywistości przedstawianych w mandali przez coraz bardziej złożone kształty. Medytacja wewnętrzna zwana procesem destrukcji, reprezentuje odwrotną kolejność i odnosi się do ?rozpuszczania? materialnego świata. Według mistrzów duchowych wytrwałe medytacje z użyciem tej mandali prowadzą do tego, że osoba medytująca i obiekt medytacji stają się jednym, zaciera się różnica między świadomością, symbolem Sri Yantry i kosmosem.

Obrazek

?Mandala Sri Yantra ? źródło www.songsouponsea.com?

Kręgi zbożowe przypomnieniem o roli misteriów i symboli?

Symetryczne znaki na bazie okręgu było bardzo często miejscem rytuałów. O tym jak ważną rolę odgrywały misteria i rytuały w czasach starożytnych pisze Jakub Jasiński w artykule ?Wieczna tajemnica?. Skupia się on przede wszystkim na opisie misteriów eleuzyńskich,. Pewne elementy tych misteriów można jednak traktować bardziej globalnie

?Wielką charakterystyczną cechą misteriów eleuzyńskich jest ich tajemnica, której nie poznano do dzisiaj. Znamy po trosze wstępny przebieg misteriów, ale nie znamy zupełnie końcowej ich fazy. Owo arreton, niewysławialność misterium eleuzyńskiego stanowi największą i najbardziej frapującą badaczy zagadkę. Świadczy o naszej niemożności krańcowego poznania i zrozumienia Eleusis. Jesteśmy wszyscy poza jej nawiasem, poza tym wielkim doświadczeniem religijnym jakim było doznanie objawienia sacrum w czasie inicjacji?

Miejscem przeżycia bezpośredniego kontaktu z boskim pierwiastkiem (duchem natury) były także kamienne kręgi, a narzędziem pomocnym - mandale. Od dawna ludzie szukali kontaktu z czymś niewysłowionym, do czego można było dotrzeć nie przez analityczne rozumowanie, ale przez osiągnięcie harmonii z wszechświatem. Tam gdzie komunikacja werbalna okazywała się bezużyteczna, pomocnym narzędziem były graficzne symbole. Czy można powiedzieć, że ludzie odwiedzający kręgi zbożowe są uczestnikami misterium ? Być może nie w dosłownym znaczeniu, ale w pewnym sensie tak. Przede wszystkim za kręgami zbożowymi kryje się tajemnica, którą ludzie usiłują rozwikłać, zadając sobie przy okazji pytania o własne pochodzenie i złożoność wszechświata. Być może kręgi w zbożu mogą stanowić powrót do intuicyjnych prób zrozumienia naszego miejsca we wszechświecie.

Obrazek

?Autor ? Rob Irving?.

Rozwój naszej cywilizacji zawdzięczamy nauce, umiejętności analizy i logicznego myślenia, a także skutecznemu przekazywaniu wiedzy przy pomocy precyzyjnie zdefiniowanego języka. Być może jednak proces poszerzania wiedzy o wszechświecie nie prowadzi wyłącznie przez doskonalenie metod naukowych. Ta alternatywna metoda poznania może być kompletnym zaprzeczeniem logiki i opierać się na intuicji, na tworzeniu pewnej harmonii z uniwersum, na czymś co tak naprawdę jest poza słowem. O ile więc osiągnięcia naukowe można precyzyjnie przekazać, o tyle to intuicyjne poznanie rzeczywistości jest czymś co każdy musi doświadczyć sam.

Kręgi zbożowe są przez niektórych uważane za fenomen, który inspiruje nas do poszukiwania innej (w stosunku do naukowej - analitycznej) metody poznania. Można się więc zastanawiać co szczególnego jest w fenomenie kręgów, że to właśnie jest uważany postrzeganiu rzeczywistości ? Uważam, że jest to splot różnych czynników :

1. Symbolika znaków w zbożu ? część z nich przypomina fraktale (najbardziej znanym przykładem jest słynny piktogram Julia Set, który powstał w okolicy Stonehenge w 1996), inne odwołują się do symboli obecnych w starożytnych kulturach, jeszcze inne mają w sobie ukrytą liczbę ?phi?, która jest wszechobecna w naturze.

2. Znaki w zbożu są z natury rzeczy czymś nietrwałym, cyklicznym - powstają wtedy, gdy zboże jest na odpowiednim etapie wegetacji i zostają zniszczone w trakcie żniw. Podobnie jest z mandalami, które są najpierw w misterny sposób tworzone przez buddyjskich mnichów, ale potem podlegają symbolicznej destrukcji ? aby unaocznić, że wszystko co materialne jest nietrwałe.

3. Jeśli traktować kręgi w zbożu jako dzieło sztuki, to płótnem jest zboże ? co czyni, że dzieło sztuki zawiera w sobie element materii ożywionej.

4. Kręgi zbożowe są traktowane przez wielu obserwatorów jako coś niezwykłego, nie przynależącego do normalnego świata, miejsce, gdzie ?niemożliwe? staje się czasami ?możliwe?

5. Autorzy kręgów pozostają anonimowi, co czyni fenomen kręgów jeszcze bardziej zagadkowym

6. Piktogramy pojawiają się przede wszystkim (choć nie jest to regułą) blisko dawnych miejsc kultu

Obrazek

?Autor ? ?symbols? z Glasgow. Jeden z przykładów jak kręgi w zbożu inspirują ludzi do własnej twórczości?.

Oczywiście z punktu widzenia obecnej wiedzy wymienione wyżej czynniki nie czynią z wygniecionego zboża niczego niezwykłego. Jeśli jednak zakładamy, że mamy do czynienia z fenomenem działającym niejako ?poza logiką?, to musimy wziąć pod uwagę, że jego mechanizm może być całkowicie irracjonalny. Być może rzeczywistość wokół nas tylko wydaje się nam logiczna, przewidywalna i całkowicie zrozumiała z punktu widzenia obecnej filozofii. Być może nasze zrozumienie rzeczywistości wciąż jest bardzo niedoskonałe. Z podobnymi wątpliwościami, choć na zupełnie innym gruncie, zmagają się fizycy.

Pozorna ?realność? materii jako efekt świadomości zbiorowej?

Na łamach ?Gazety Wyborczej? ukazał się ostatnio artykuł ? Świat to tylko wrażenie? Piotra Cieślińskiego http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4070577.html

Autor opisuje w nim jak sprzeczne ze ?zdrowym rozsądkiem" są konsekwencje teorii kwantowej, na podstawie której zbudowano lasery, tranzystory i całą współczesną elektronikę. Teoria ta mówi, że cząstki mogą przebywać w wielu stanach (położenia, prędkości, energii) jednocześnie. Dopiero przy ustalaniu jej położenia przy pomocy jakiegoś detektora cząstka ujawnia się w jednym punkcie.

Autor cytuje wypowiedź prof. Żukowskiego - fizyka z Uniwersytetu Gdańskiego:

"Trzeba zmienić nasze klasyczne pojęcie realności, przynajmniej wobec mikroświata. Przykładowo, nie powinniśmy wyobrażać sobie, że przed pomiarem położenia elektronu ta cząstka w ogóle gdzieś się znajduje. Obiekt, którego położenia nie możemy w żaden sposób ustalić, z którym nie oddziałujemy, nie ma położenia. Ono się objawia i realizuje tylko w akcie pomiaru"

Podsumowaniem jest wypowiedź profesora Antona Zeilingera:

"Nie wszystko, co obserwujemy, istnieje niezależnie od naszych obserwacji"

Taki brak realności wydaje się czymś, czego nasz logiczny umysł nigdy nie zdoła pojąć. Oczywiście ta teoria dotyczy mikroświata. Wszystko co obserwujemy w naszym codziennym środowisku wydaje się być jak najbardziej realne i istnieć niezależnie od naszej obserwacji - choć jest przecież sumą tych ?dziwnie? się zachowujących mikrocząstek.

Teorie buddyjskie idą jednak dalej - według nich całą materię należy traktować tak jak wynika to z teorii kwantowej. W rozmowie przedstawicieli buddyzmu z przedstawicielami nauki, Dalajlama przedstawia założenia buddyjskiej szkoły Cittamatra: http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=293

"Cittamatra przyjmuje bardzo teoretyczny punkt widzenia. Jej przedstawiciele w ogóle kwestionują istnienie substancjonalnej rzeczywistości materialnego świata. Uważają, że poza świadomością nie ma żadnego fizycznego świata. Twierdzą, że to co widzimy na zewnątrz to iluzja. Kiedy tylko proces postrzegania zostaje zakończony, znika również postrzegane wcześniej zjawisko. Istnieją tylko kulisy i nic za nimi. Następnie przedstawiciele tej szkoły mówią o istnieniu wspólnego wszechświata w takim sensie, że mój strumień świadomości jest spleciony ze strumieniami świadomości innych ludzi. Z tego powodu pojawia się wspólny, zewnętrzny świat, chociaż w rzeczywistości jest on tylko iluzją. Dlatego również czas i przestrzeń są tylko abstrakcyjnymi, mentalnymi tworami."

Gdyby taką teorię uznać za słuszną, to można powiedzieć, że materię "trzyma w ryzach" tylko zbiorowa świadomość. Istnienie naszej cywilizacji i właściwa komunikacja między ludźmi (przynajmniej na obecnym etapie) wymaga istnienia pewnych sztywnych reguł i niezmiennych praw w tej części rzeczywistości, której wspólnie doświadczamy. Pewne reguły zachowania się materii i związane z tym ograniczenia muszą być uniwersalne z punktu widzenia wszystkich ludzi. Przykładowo ? wszystkie przedmioty podlegają prawu powszechnego ciążenia, a zegarki odmierzają czas (w codziennych, ziemskich warunkach) w ten sam sposób. Z całą pewnością nasza cywilizacja w obecnym kształcie nie mogłaby się rozwinąć, gdyby przedmioty w skali makro zachowywały się tak nieprzewidywalnie jak mikrocząsteczki. Pozostaje tylko pytanie czy to przewidywalne zachowanie materii w skali makro to jej naturalna właściwość, czy też została jej nadana przez świadomość zbiorową. W tym drugim przypadku (zgodnie z buddyjską szkołą Cittamatra) można uznać, że świat materialny jest jedynie odzwierciedleniem naszej zbiorowej świadomości.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania można się zastanawiać czy grupa ludzi odwiedzających piktogramy, na których oddziałuje symbolika znaku, jego powiązanie z naturą i element tajemnicy, może dokonywać obserwacji (a tym samym wpływać na jej przedmiot) w jakiś inny sposób niż wynika to ze zbiorowej świadomości ? Może grupa ludzi mających poczucie przebywania w niezwykłym miejscu i przesuwająca granice tego, co możliwe do zaakceptowania (np. gotowa na mentalny kontakt z ?nieznanym? czynnikiem ? czy to UFO czy duchową energię) generuje jakieś lokalne zaburzenia w tej, jedynie pozornie, trwałej i przewidywalnej materii. Może stąd biorą się dziwne obserwacje i niezwykłe doświadczenia ludzi wewnątrz kręgu zbożowych ? i to nawet tych, które z całą pewnością wykonali cropmakerzy. Zbliżone kwestie podejmuje czołowy cropmaker Rob Irving w książce ?The Field Guide ? the Art., History and Philosophy of Circlemaking?. Zastanawia się on nad efektem placebo, istnieniem czegoś pomiędzy wyobrażeniami a realną rzeczywistością, a także nad rolą sztuki w wytyczaniu nowych kierunków postrzegania rzeczywistości.

Oczywiście wszystkie powyższe rozważania należy traktować wyłącznie jako spekulacje i luźne przemyślenia, a nie jako rzetelną syntezę odkryć naukowych na polu fizyki i nauk buddyjskich.

Wnioski

W związku z tym, że twórcy kręgów zbożowych wciąż nie chcą przyznawać się do ich autorstwa ? teoria o tym, że część z nich jest bramą do innych światów, a ich twórcami są goście z kosmosu, wciąż jest popularna i ma wielu zwolenników. W moim subiektywnym odczuciu znaki w zbożu są raczej przypomnieniem o tym, że poza naukowymi metodami poznania, istnieją metody intuicyjne (poza logiką), w których pomocne są symbole, kontakt z naturą i istnienie dwuznaczności i tajemnicy. Być może powoli dorastamy do etapu gdy te dwie metody poznania (naukową - analityczną i intuicyjną - praktykowaną w przeszłości i obecną do dziś np. w nauczaniu buddyjskim) uda się jakoś zsyntetyzować?

Serwis NPN

Bogusław Lebek

Dziękuję Robowi Irvingowi za przesłanie oryginałów zdjęć publikowanych w jego książce ?The Field Guide ? the Art., History and Philosophy of Circle Making? i zgodę na ich wykorzystanie.


Artykuł pochodzi ze starego portalu "NPN". Data publikacji: 2007.


Zobacz profil  Offline
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom usługi phpBB3 - Zielinski.dl.pl
| Dizayn Ercan Koc