Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: ewolucjonizm a kreacjonizm. Głos naszego czytelnika.
PostNapisane: 17 lis 2009, o 15:51 
Administrator
Dołączył(a): 28 sie 2009, o 15:29
Posty: 87
Z poczty: enigma@wp.tv


Dzień dobry

Proszę to traktować jako mój głos w dyskusji o ewolucjonizm i kreacjonizm.
Może moje stwierdzenie wyda się trochę nieskromne ale sądzę, że
znalazłem sposób rozumowania, który pozwala na akceptację wielu
przeciwstawnych a nawet sprzecznych poglądów lub wyobrażeń (np.
materializm i idealizm). Jest to możliwe pod warunkiem, że rozważamy
sprawy, które znajdują się poza granicami naszego poznania, czyli nigdy
nie staną się desygnatami ani przedmiotem naszej ingerencji. Istnieje
bowiem nie tylko transcendecja Boska ale też transcendenty Świat realny,
który niesie nieokreślone ale ogromne możliwości stworzenia (albo
odkrycia czegoś co już istnieje), wszystkiego co możliwe jest do
wyobrażenia. Naszą więc wyboraźnię należy wtedy uznać za przedsionek
czegoś co faktycznie istnieje lub jest potencjalnie do uzyskania.
Ponadto takie rozumowanie prowadzi do wniosku, że niepoznany jeszcze
Świat posiada nieporównanie większe możliwości aniżeli możemy sobie
dzisiaj to wyobrazić. Krótko mówiąc jeżeli dzisiaj sobie potrafimy
wyobrazić Boga, niebo, aniołów, diabła itp. to wszystko to jest pikuś w
stosunku do tego co kryje się w transcendecji Świata realnego.
Oczywiście nie dotyczy to spraw wiary, gdyż wiara to sposób na
samoograniczenie swego rozumowania i wyobraźni. Ludzie wierzący bardzo
często nie mają wystarczającej pokory dla rzeczywistości, sądzą, że
tylko ich wyobrażenie tego co sądzą o np. Bogu, jest jedyną prawdą. Nie
uznają istnienia tajemnicy (Boskiej ?) czy naszej ograniczonej
percepcji. Chcą mieć jednoznaczy i prosty obraz do zastosowania tu i
teraz (proste, że Bóg dał nam Święte księgi, ale niby skąd wiadomo, że
Bóg i że dał, w końcu wszystko wiemy od ludzi, a nie od Boga i może Bóg
dał ale jakiś człowiek, który mając wolną wolę coś pokręcił albo zmienił
gdyż nie rozumiał co mówił mu Bóg ? ). Zresztą tzw. materialiści są pod
tym względem bardzo do nich podobni (nic nie ma i już, jak umieramy to
znikamy, a Świat realny transcendenty jest taki jak nasz, tam dalej nic
innego istotnego już nie ma, czyli prościzna). Dzieje się tak z powodów
społecznych, konieczności akceptacji przez grupę, zachowania życia lub
spokoju, uproszczenia rzeczywistości dla sprawności działania, itp.
Opisałem to w swojej książce pt. "Granice wyobraźni". Można się z nią
zapoznać na mojej stronie internetowej: http://andrzejborkowski.pl
Gdzie tu jednak miejsce na kreacjonizm czy ewolucjonizm ? Oba te
kierunki pokazują przede wszystkim zmiany jakie zachodzą w naszym
widzeniu i rozumieniu Świata. Każdy z tych poglądów jest ułomny,
przyznają to sami ewolucjoniści, nie potrafią do końca wytłumaczyć tego
co się dzieje i nawet cieszą się, że nie zabraknie im pracy nad
poszukiwaniem odpowiedzi i dalszym poznawaniem naukowym. Refleksja o
tych ludziach pozwala traktować każdy z tych poglądów jako odnoszący się
do transcendecji Świata realnego czyli problemu zdeterminowania, a
wolnej woli (kreacjonizm to brak wolnej woli co do poznania Świata,
liczy się wola Boga, a ewolucjonizm to wolna wola także w sferze
poznania). Poglądy te wydają się sprzeczne ale nie na gruncie tak od nas
odległym, że niemożliwym do sprawdzenia. Wtedy lepiej posłużyć się
wielowariantowością, siecią różnych możliwości w ramach wyboraźni całej
Ludzkości. Przyjęcie, że nie jest ważne co jest prawdziwe, jeżeli i tak
tego nigdy nie sprawdzimy ale co możemy wyobrazić sobie jako prawdziwe.
Sprzeczności i logika są naszym ludzkim, prostym i doświadczalnym
doznaniem. Jednak one nie są ważne jeżeli rzeczywistość zacznie im
przeczyć. Wtedy po prostu konieczna jest nowa logika. Podobnie było z
geometriami nieeuklidesowymi, bez których np. loty w Kosmos wcale nie
byłyby możliwe.
Komu więc przyznaję rację ? Obu, kreacjonistom, że szukają wytłumaczenia
prostego poprzez zdeterminowanie naszej woli co do poznania, a
ewolucjonistom, że poszukują kolejnych elementów układanki, która zrodzi
następną układankę a ta następną, itd. Obecnie wydaje się, że
ewolucjoniści są bardziej praktyczni gdyż pozwalają na aktywność, która
bardziej mi się podoba od pasywności kreacjonistów. To jednak tylko
subiektywne odczucie, które należy uzupełnić dalszymi wyobrażeniami, np.
o możliwości przenoszenia informacji (czyli jesteśmy jedynie informacją,
która biegnie w innych funkcjach Wszechświata) albo przystosowania
(czyli jesteśmy jedynie w fazie wybudzania do nieznanych nam funkcji,
itp.)

Pozdrawiam serdecznie
Andrzej Borkowski


Zobacz profil  Offline
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Panel

Góra Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom usługi phpBB3 - Zielinski.dl.pl
| Dizayn Ercan Koc